Newsletter

Księgarnia

Wiórki wiewiórki i inne bajki wierszem

Pomysłowe i zabawne rymowane wierszyki Łukasz Dębski napisał dla swojej córeczki Kalinki, a Ania, jej mama, namalowała do nich piękne, kolorowe obrazki. Kogo goniła ryba piła? Czy duch posłucha, co chce mucha? Co może kura, gdy się stara? Co z rabarbaru ma Barbara? Pełne wdzięku bajeczki przywodzą na myśl niezapomniane wierszowane opowieści Jana Brzechwy: bawią, uczą, rozśmieszają, pomagają obudzić się w dobrym nastroju i spokojnie zasnąć.

 

Autor: Łukasz Dębski

Ilustracje: Anna Kaszuba-Dębska
Wydawnictwo: Świat Książki, Bertelsmann Media, Styczeń 2009
ISBN: 978-83-247-1183-3
Liczba stron: 64
Wymiary:170 x 240 mm

 

 

Fragmenty:

Kogo goniła ryba piła? Czy duch posłucha, co chce mucha?
Co może kura, gdy się stara? Co z rabarbaru ma Barbara?
Po co wiewiórkom rdzawe wiórki? Czy miś ogórki je bez skórki?
Na co dał grosik sumom wół i co wół z żółwiem zjadł na pół?
Czemu zły Janek jest znów spięty? Czy wuja bolą w piątki pięty?
A jak już bolą, czemu rano? Wszystko w tej książce opisano.
Są trudne słowa (kilka razy), lecz są w słowniczku te wyrazy.

 

Kura

Przyszła raz do biura... kura.
Kura w biurze?! Żadna bzdura.
Nie, że z jajkiem, bez obawy.
Kura też ma ważne sprawy.

Pyta w biurze pan ponuro:
„W czym ci mogę pomóc, kuro?”
Kura na to: „No... jest sprawa...
Właśnie kogut zmarł na zawał.

Mogę robić więc, co zechcę,
Bo żyć tu to mi się nie chce.
Strasznie nudzą mnie kurniki...
Chcę polecieć do Afryki!”

Spore zamieszanie w biurze:
„Co też się zachciewa kurze?!
Kurze nudno? No to trudno!
Kurnik sprzątnij, bo masz brudno.

Fruwać nie da się na raty,
Trzeba mieć wymiary, a ty
Od ogona masz do głowy
Kształt na wskroś nieopływowy.

Skrzydła krótkie, duży zadek,
Po dwóch metrach jest upadek”.
Kurzy gniew wręcz burzę wróży,
Wtedy gdy się kura wkurzy!

Więc wkurzona, tak jak stała,
Do ministra pojechała.
A ten krzyczy: „To brawura!
Do Afryki? Sama? Kura?”

Wyszła, więcej nie słuchała,
Tylko dalej pojechała.
Do prezesa i burmistrza,
Admirała i harcmistrza.

Miejsca są zajęte wszędzie,
Nie ma szans i już nie będzie.
Gdzie stanęła kurza stopka,
Kura słyszy: „Nie i kropka!”

Pomyślała: „Ach, los kury...
Przykry... krótki... i ponury...”
Smutna siadła gdzieś na łące
I myślała dwa miesiące.

Wstała, gniew w niej wezbrał wielki,
Spuchła... aż jej pękły szelki.
Wreszcie gdacze: „Mam! Eureka!
Weź się w garść! Afryka czeka!”

Wzięła płaszcz i z pewnym kotem
Poleciała samolotem.
Kiedy z samolotu wyszła,
Myśl jej na myśl taka przyszła:

„Wróbel gwoździ ci nie sprzeda,
Jak się nie da, to się nie da,
Lecz jak mawiał wuj z Jaworzna,
Gdy się bardzo chce, to można”.

 

 

 

 

 

 

Zobacz inne strony z tej książki:

O nas | Galeria | Gościli u nas | Anna Kaszuba-Dębska | Łukasz Dębski | księgarnia | archiwum | kontakt | księga gości
© 2012 - Cafe Szafe - Kawiarnia w Krakowie, ul. Felicjanek 10   kontakt »